„Deadly Class” – interesujący serial i… komiks

1 września 2019

Niektórzy tytuł „Deadly Class” znać mogą z HBO. Serial o takim właśnie tytule zadebiutował nie tak dawno na tej platformie. Warto jednak mieć świadomość, że pierwowzorem serialu jest seria komiksów. Co więcej, w tworzenie serialu i komiksu zaangażowali byli ci sami twórcy: Rick Remender (odpowiedzialny w komiksie za ilustracje), jak i Wes Craig (odpowiedzialny za historię). warto więc sięgnąć po Deadly Class. Tom 1 (okładka filmowa) i zobaczyć, jak ci dwaj panowie odnajdują się „w komiksie”.  

„Deadly Class”  – po pierwsze: grafika  

Komiks ten będzie idealny dla wszystkich tych, którzy pragną, by ich wewnętrzna potrzeba buntu, nihilizmu i zniszczenia została wyrażona w formie graficznej. Układ komiksu jest niezwykle dynamiczny, podkreślając każdym kadrem emocje kierujące bohaterami. Dla tych, którzy chcą zobaczyć, jak buntowniczość bohaterów historii można wyrazić wizualnie, atrakcyjna okaże się też na pewno paleta braw zastosowana w komiksie. Kolory ilustracji są monochromatyczne, „dedykowane” dominującemu akurat w historii nastrojowi. Nie mające wiele wspólnego z realizmem zastosowanie barw połączono tu z dość realistycznymi szkicami postaci, co nadaje komiksowi wielowymiarowość i wyjątkowość, jeśli chodzi o grafikę. Po ‚Deadly Class” Tom 1 powinni sięgnąć ci, którzy pragną dostrzec w tej makabrycznej historii jakąś subtelność – która podkreślana jest nie tylko barwami, ale i szkicem, którego delikatność nie przeszkadza w ogóle w tym, by portretowane delikatnymi pociągnięciami piórka postacie dosłownie szalały w kadrach.

„Deadly Class” – po drugie: lata 80, punk i zadziwiająca głębia metafor 

Chociaż Deadly Class” Tom 1 nie nawiązuje do punkowej subkultury wprost, to to, że wydarzenia tego komiksu z pewnością podejmują temat anarchii. Można tu odczuć punkowe klimaty bardziej niż w serialu. Komiks zadowoli też tych, którzy zakochali się w powrotach do lat 80. w ramach popkultuty.  „Deadly Class” to seria powstała w wyniku inspiracji dzieciństwem twórcy, Ricka Remedera, który przyznał się do wplatania w historię elementów autobiograficznych. Z tego też choćby względu i punk i lata 80 mają w tej historii znaczące miejsce (Remender urodził się w roku 1973).

Ponadto komiks ten jest właściwie „zbudowany” na metaforze, która opisuje niestety życie większości nastolatków w szkołach na całym świecie (jak i pewnie świat dorosłych w pracy, którzy odnajdą się w komiksie po pierwsze ze względu na nostalgię, po drugie na trafność zobrazowania szkolnej aktywności, bo w tym akurat komiksie aktywność w szkole łudząco może przypominać aktywność zawodową). Dla Ricka Remendera życie szkolne polegało na nieustającym „wbijaniu sobie nożów w plecy”, a zachowanie takie dręczyło go do tego stopnia, że postanowił odrzeć to wyrażenie z niedosłowności, dosłownie wcielając wbijanie nożów (w plecy i nie tylko) w życie, poprzez „Deadly Class”. Możliwe więc, że ci, którzy nie odnaleźli satysfakcjonującego poziomu głębi w serialu, zmienią zdanie co do tej opowieści, czytając komiks.

„Deadly Class” Tom 1 to więc nowe/stare spojrzenie na zaadaptowaną niedawno w postaci serialu historię. To komiks, który na pewno zadowoli fanów produkcji HBO. Tych z kolei, którzy nie byli przekonani do serialu, komiks może zadziwić, a nawet zachwycić.